środa, 27 sierpnia 2014

Walentynkowa miłość #5


- Będę :3 A teraz muszę już iść, bo się spóźnię do szkoły.. Paa kocham cię
-Też cię kocham... - krzyknął jak wyszłaś z sali
Wychodząc ze szpitala, rozglądnęłaś się na okno, w którym machał ci Sehun, mówiłaś cały czas pod nosem,, Że  jest kochanym głupkiem ''. Zobaczyłaś przed sobą swoją ,mamę, która została powiadomiona ze nie byłaś w szkole, tylko przebywałaś ze swoim chłopakiem w szpitalu.
- Kochana, będziesz miała problemy ! - mówiła mama
- Mamo ! Ale ja go kocham i jesteśmy parą... Wiem nie byłam w szkole, ponieważ chciałam pobyć z nim trochę czasu - powiedziałaś niskim tonem
- Rozumiem. Ale nie możesz opuszczasz lekcji, będziesz przychodziła po lekcjach. Zgoda ? - pytała mama
- Tak. Jesteś kochana. -
- Okej... Ale teraz do szkoły -
- Już idę. Kocham Cię <3 -
- Tez cię kocham, biegnij bo się spóźnisz - twierdziła mama z uśmiechem
* Zaczęłaś biec myśląc tylko o twoim kochanym, usłyszałaś dzwonek na lekcję, wiedziałaś że teraz lekcja wychowawcza i nauczycielka będzie pytała cię cały czas, dlaczego spóźniasz się na lekcje, zamiast w szkole być to spędzasz czas w szpitalu, że takie zachowanie jest karygodne. Nie raz już nie miałaś siły jej słuchać. Ale lekcja przebiegła bez pytań, ale była odmienna wesoła,pełna uśmiechów oraz śmiechów. Siedziałaś w ławce, myśląc i pisząc na końcu zeszytu wasze imiona wraz wielkim namalowanym serduszkiem. Przysiadł się  do ciebie najpiękniejszy chłopak z klasy, pytając o wszystko. Byłaś bardzo zdziwiona że Luhan (tak miał na imię xD ) zainteresował się tobą, dziewczyną która bardzo lubiła matematykę, miała dobre wyniki w nauce. Luhan zaczął ręką głaskać twoje włosy i mówić do ucha dziwne oraz przerażające słowa. Bałaś się, było to widać po twoich oczach. Nie wiedząc co robić, poprosiłaś wychowawcę aby wyjść do toalety. Nauczycielka pozwoliła, wyszłaś z klasy i poszłaś równym krokiem do toalety, weszłaś do kabiny i zaczęłaś płakać. Zamknęłaś oczy, czułaś jego obecność na twoim ciele, czułaś się wtedy obrzydzona sama do siebie. Wzięłaś do rąk torebkę, poszukując telefon, żeby zadzwonić do swojej mamy aby cię zwolniła ze trzech ostatnich lekcji. Mama nie rozumiała, co mówiłaś ale zrobiła o co prosiłaś. Przyjechała po ciebie 10 minut o twojego zadzwonienia. Zobaczyła cię zdruzgotaną i zapłakaną. Sama wychowawczyni nie mogła wytłumaczyć twojej mamie co naprawdę się stało. Podeszłaś do auta, doglądnęłaś na okna twojej klasy. Widziałaś od razu odwróciłaś wzrok i wsiadłaś do auta. Nie chciałaś mieć już do czynienia z nim. Po przyjechaniu do domu, pobiegłaś do swojego pokoju, aby zadzwonić do Sehun 'a, aby opowiedzieć mu o tym wszystkim co się stało w szkole. Ukochany słuchał, na końcu rozmowy poprosił cię żebyś przyszła do szpitala, bo muszą porozmawiać z jedną osobą, którą znamy. Dziwiłaś co usłyszałaś ale zrobiłaś to co cię poprosił, od razu poszłaś do niego. Weszłaś do pokoju w którym przebywał Sehun, z tą osobą z którą musieliście porozmawiać. Tą osoba był Luhan, byłaś wkurzona oraz bardzo zaciekawiona co oni mają ci do powiedzenia. Pierwszy zaczął Sehun :
- Kochanie, to Luhan, mój były...Chłopak - zaciął się żeby nie powiedzieć tego słowa, ależ musiał
- Chłopak ?! - Jak to możliwe i od kiedy byliście razem ?! - pytałaś zdruzgotana
- Byliśmy razem, już 2 lata, ale zerwaliśmy kiedy poszedłem do tej szkoły... - odpowiadał niskim tonem, wraz z nienawiścią
- Aha... Ale za to nie musiał się do mnie dobierać !! - krzyczałaś
- Wiem, zrobiłem to niepotrzebnie.. Przepraszam - rzekł Luhan
- Ty myślisz że te słowo starczy ?! - A i przepraszam Sehun, będziemy musieli zerwać i tak bym musiała się później dowiedzieć że byleś gejem, a twój były się do mnie dobierał.. - rzekłaś i rzuciłaś pierścionek na łóżko, na którym leżał Sehun,
- Yuri, proszę cię nie rób tego. Chcę być tylko z tobą ! - mówił
- Sehun, nie mogę okłamałeś mnie i co może teraz będziesz cały czas ze mną, a jak się ci znudzę to może pójdziesz do niego ?- wskazywałaś na Luhan 'a - Nie mogę już na was patrzeć, fajnie się rozmawiało.
* Wyszłaś z sali, nawet nie żegnając się z nimi, miałaś mętlik w głowie. Nie wiedziałaś co robić, poszłaś do najbliższej kawiarenki w której pracowała twoja kuzynka Mira. Poprosiłaś ją czy nie mogła, zrobić przerwę, żeby jej wszystko opowiedzieć. Mira słuchała bardzo się zdziwiła że mój były był gejem i może jeszcze jest. Wszedł do kawiarenki Luhan, żeby powiedzieć że Sehun zasłabł że jest z nim jeszcze gorzej. Nawet się nie przejęłaś, ale w sercu, czułaś cos innego że musisz go zobaczyć i wszystko mu wybaczyć, ale nie chciałaś tego pokazywać to przy nich. Luhan pozostał z Mirą w kawiarence a sama pojechałaś do niego, żeby być na osobności z nim. Weszłaś do sali, a on leżał cały blady, nie mógł nawet poruszyć ręką, żebyś usiadła obok niego. Położyłaś głowę na jego ręce i mówiłaś po cichu :
- Sehun... Przepraszam ze nie uwierzyłam ci, ale ci wybaczam to wszystko te sprawy z Luhan' em. Myślę że mnie słyszysz - mówiłaś we łzach, które spływały ci po policzku
- Yuri, słyszę i zawsze będę cię słuchać, nawet jak będziesz gadała wielkie głupoty. - odparł przecierając twoja łżę spływająca po policzku. - Ale teraz proszę cię, żebyś nie płakała, ponieważ wszystko wyjdzie na dobre.
- Prawdę mówisz ? Ale powiem ci że daję ci ostatnią szansę, ale jej naprawdę nie zmarnuj. Obiecujesz ?
- Obiecuję na naszą miłość - I także przysięgam że będę cię kochać do naszej śmierci i nic nas nie rozłączy. Nawet Luhan - mówił obiecująco
- Okej głuptasie wierzę ci - . Kocham Cię <3
- Też cię kocham, - mówił
* Waszą obietnice pokwitowaliście pocałunkiem. Po wyjściu Sehun 'a ze szpitala zaczęliście wszystko razem robić, nawet razem zamieszkaliście. A Luhan znalazł sobie nową dziewczynę nie chłopaka, a ta dziewczyna była Mira (kuzynka Yuri ).
Myślę że opowiadanie się spodobało, bardzo was przepraszam że tak długo czekaliście, ale miałam problemy chorobowe i nie mogłam wchodzić na laptopa. Ale za to zrobię wam niespodziankę i za parę dni dodam wam Kaisso, lub TeKai (będę musiała pomyśleć, które dodam ). Uprzedzam będzie świetne opowiadanie jak te.. Kocham was <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz