wtorek, 22 lipca 2014
Miłość wisi w powietrzu #6
- Idziemy na spacer po plaży ??- Spytał się Kai
- Chętnie
Poszliście na plaże, rozmawialiście o swoich marzeniach, ambicjach, o wszystkim o czym was interesowało, aż do jak podeszła do niego była jego dziewczyna z którą był w sklepie, mówiła cały czas że nie zawalili ze sobą i mam od niego się odczepić, bo mnie ona zniszczy, groziła ci, tak się wkurzyłaś się że ją uderzyłaś w twarz
z pięści, aż upadła na piach, Kai nie wiedząc co naprawdę się stało pomógł jej wstać, a ty nie wiedząc co zrobić zadzwoniłaś do rodziców, żeby ci zamówili samolot do Polski, Kai nie dowierzając co mówisz wziął twoją komórkę i rozłączył twoją rozmowę z tatą. Wkurzona szarpałaś go i myślałaś dlaczego to zrobił, dlaczego okłamał znów, odepchnęłaś go i pobiegłaś do hotelu, żeby się spakować, a Kai nawet nie zapukał i wszedł bez pozwolenia twojego do pokoju, w którym się pakowałaś, twoje ubrania, które miałaś w walizce, wysypał na podłogę i krzyknął:
- Nigdzie nie wyjedziesz ! Beze mnie ?
- Bez ciebie ? A ty za kogo mnie masz ? Co ?? Nawet wyjadę bez ciebie i twoich głupich kłamstw- Powiedziałaś mu całą prawdę w twarz
- Uważam cię za moja dziewczynę ! - Krzyczał
- Dziękuje ci za twoje starania, ale i tak nie wybaczę - krzyczałaś płacząc
- Proszę cię Mia !! Wysłuchaj mnie - Zaczął cię szarpać
- A po co żebym znów wybaczyła ? Takiemu jak ty ?
- No proszę !
- Dziękuje ale nie ! Daje ci klucze. I zamknij za sobą apartament jak będziesz wychodził, bo się spóźnię na samolot..
- Nigdzie nie wylecisz !!
- Wylecę. Ale muszę iść to powiedzieć chłopakom, że wyjeżdżam.
- Zawiozę Cię do studia i im to powiesz .
- Dziękuje mam niedaleko
- Nie złość się tak !
Zaprowadził cię siłą do auta. Wsiedliście do niego, zatrzymaliście się przy studiu, biegłaś do sali tak szybko, że zauważyłaś ich smutnych, jakby wszystko wiedzieli o wyprowadzce.
- Przepraszam was ;( - Zaczęłaś płakać jak to powiedziałaś, chłopacy przytulili cię i chcieli żebyś już przestała płakać bo XiuMin zaczął płakać, przytuliłaś go i powoli szłaś do drzwi wyjściowych.
- Zobaczymy się kiedyś ?? - Spytał Suho
- Z pewnością, jak znów przyjdę do Seulu.
- Na pewno - Jeszcze nie raz będziemy się widywać.
- Do widzenia - Pomachałaś im i poszłaś do taksówki, aby pojechać na lotnisko, zauważyłaś teraz, że wtedy Kai 'a nie było z tobą i z nimi. Weszłaś do samolotu, a tam zobaczyłaś go z bukietem róż i z pierścionkiem. I rzekł
- Wyjedziesz za mnie ?
- Nie wiem, co powiedzieć - Powiem że mnie zamurowało
- Powiedz ,,Tak''- Chłopacy z tyłu krzyczeli
- Zgadzam się
- Ale powiem , że ślub będzie w Seulu- zasugerował
- Z przyjemnością
Po tygodniu, wzięliście ślub i od wtedy byłaś Koreanką i Polką, po 9 miesiącach urodziłaś dziewczynkę. Nazwaliście ją ,, Yuni ''
Myślę że podobało się wam te opowiadanie ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz