wtorek, 22 lipca 2014

Miłość wisi w powietrzu #4




Wychodząc z dormu, zobaczyłaś małą dziewczynkę, płacząca bo nie mogła znaleźć mamy, pomogłaś dziewczynce jej mamę odnaleźć, która szukała swojej córki przy twoim hotelu. Kobieta widząc swoją córkę, zaczęła ci dziękować.
-Dziękuje
- Nic się nie stało. To dobrze, że się mała znalazła.
-Do widzenia - rzekła Kobieta
- Do widzenia ;)
 Kobieta z dzieckiem zniknęła, a ty mogłaś pójść do swojego apartamentu. Recepcjonista, przed wejściem do pokoju, dał ci klucze wejściowe od tyłu hotelu, jak by były zamknięte wejściowe. Podziękowałaś mu wzrokiem i weszłaś do pokoju, poszłaś się umyć i przebrać, zjadłaś śniadanie i cały czas myślałaś co naprawdę się stało w tej nocy, po zjedzeniu śniadania, poszłaś na zakupy, aby coś nowego sobie kupić. Zobaczyłaś w jednym sklepie Kai 'a i inną dziewczynę. Zauważył cię, a ty zaczęłaś uciekać i tak cię złapał.
- Dlaczego, mi nie powiedziałeś.. - Szarpałaś się z nim, ale on nie chciał puścić
- Dlatego, że się bałem.. - Spuścił głowę i zaczął od początku mówić - Wiedziałem, że na pewno się dowiesz w swoim czasie, ale nie chciałem cię tak zranić.
- Zranić ? Myślałeś że będę z tobą i będziesz jeszcze z inną. Teraz to naprawdę przegiąłeś.
- Zaczekaj. Przepraszam..
- Jedne słowo ,, Przepraszam '' nie wystarczy-
  Zaczełaś biec do hotelu , zamknęłaś się w łazience i cały dzień płakałaś.  Wieczorem usłyszałaś dzwonek do drzwi, otworzyłaś a tam byli chłopacy, bez Kai 'a...


Jak wam podobała wam się ta część ??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz