wtorek, 29 lipca 2014
Walentynkowa Miłość #3
Zaczęłaś krzyczeć i rozglądać się w każde boki. Aż do tego momentu.... Zauważyłaś tam Sehun 'a bijącego się z innymi chłopakami. Jednego rozpoznałaś to był twój były. Zauważył cię, panikując zaczęłaś bieg a on za tobą, schowałaś się w kamienicy a on pobiegł dalej. Cały czas myślałaś o Sehun 'ie. Zadzwoniłaś na policje, opowiedziałaś policjantowi a on powiedział :
- Zaraz przyjedziemy, bądź w tym samym miejscu co teraz - rozkazał
Rozłączyłaś się z rozmowy i usiadłaś na kamiennych schodach, poczułaś zimny chłód. Obróciłaś się a tam stała starsza pani
- Czy ty masz na imię Yuri ? - zapytała się pani
- Tak, a skąd pani zna moje imię ? - spytałaś
- Wiem, bo jestem babcią Sehun 'a - odpowiedziała uśmiechając się
- Tak ? Nie wiedziałam, ale on jest tam z nimi... - zatrzymałaś się, powoli spływały ci łzy
- Wiem, wiem o tym. Zawsze tak jest - mówiła zaspokojona - Chodź pójdziemy do mnie, a Sehun zaraz przyjdzie.
- Nie będę przeszkadzać ? - spytałaś
- Nie słońce, chodź porozmawiamy sobie - mówiła pani
- A jak pani ma na imię ? - zapytałaś
- Kim - odparła
- Piękne imię - odparłaś, wchodząc do Sehun 'a domu
Wnętrze domu były koloru bardzo jasnego, wszędzie znajdowały się zdjęcia i obrazy na ścianach. Poszłyście do salonu, aby porozmawiać o wszystkim, aż do momentu otworzenia się drzwi i upadnięcie Sehun' a na progu drzwi. Nie wiedząc co robić, spanikowana zadzwoniłaś po karetkę. Po 5 minutach zjawili się lekarze pod domem. Jeden z lekarzy zapytał się :
- Kto chcę pojechać z nim
- Ja bym mogła. - odpowiedziałaś na pytanie - Pani mogę pojechać z nim ? - spytałaś się babci
- Pewnie, jedź z nim ;) -
Poszłaś szybko za znikającymi lekarzami, weszłaś do ambulansu. Cały czas trzymałaś jego rękę, ani razu nie puściłaś. Dojechaliście do szpitala, Sehun 'a zabrali na badania, siedziałaś przed salą chorych i powoli zasypiałaś. Zadzwoniłaś do mamy, aby jej wszystko opowiedzieć. Mama twierdziła że zaraz przyjedzie, żebyś nie była sama i się niepotrzebnie zamartwiała. Zobaczyłaś swoją mamę w progu drzwi wejściowych do szpitala, to od razu podbiegłaś do niej, przytuliłaś się i zaczęłaś po cichu płakać.
- Jest z nim tak źle ? - pytała się zaciekawiona mama
- Nie wiem jeszcze, robią mu badania, ale był w ciężkim stanie - powiedziałaś płacząc
- Wszystko, będzie dobrze wyzdrowieje i będziecie znów razem - mówiła mama,
Z sali wyszedł lekarz z uśmiechniętą miną do nas, wtedy pomyślałaś że nie wszystko stracone.
- Z Sehun'em wszystko dobrze ? - cały czas zadawałaś te pytanie lekarzowi
- Tak, parę dni musi zostać na ostatnie obserwacje - uspokajał lekarz
- Mogę się z nim zobaczyć ?
- Pewnie, ostatnie drzwi na lewo - wskazał lekarz
Szłaś szybkim krokiem, weszłaś po cichu do sali, myślałaś ze on śpi, ale on tylko udawał że spał...
Przepraszam, że czekaliście 3 dni na #3 część opowiadania, ale każdy ma teraz wolne.. A co do opowiadań, myślę czy też dodać na stronkę paringi.. Będziecie chcieli ?? <3 *-*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz